Przywódca, który osiąga wszystko tylko dzięki sobie, nie osiągnie wiele.

Po raz pierwszy napisałem to zdanie w 2008 roku w mojej książce Przywództwo. Złote zasady. Chociaż od tej pory minęło osiem lat, nadal w to wierzę. W końcu nie jestem osobą, która osiągnęła wszystko tylko dzięki sobie. Potrzeba było wielu inwestujących we mnie ludzi, bym dotarł do miejsca, w którym jestem dzisiaj.

Możecie się zastanawiać: Kto ci pomógł, John?

Cóż, powiem wam: mentorzy.

Mentor jest kimś, kto uczy, prowadzi i podnosi cię dzięki swojemu doświadczeniu i wiedzy. Zazwyczaj są nimi ludzie znajdujący się kawałek przed tobą na tej samej ścieżce – choć nie zawsze znaczy to, że są starsi! Mentor jest kimś, kto ma głowę wypełnioną doświadczeniem i serce pełne hojności, kto wnosi te dwie rzeczy w twoje życie.

Jednym z powodów, dla których wiem, że nikt nie dociera na szczyt w pojedynkę, jest to, że sam korzystałem z pomocy przez całą swoją drogę. Zostałem pobłogosławiony kilkoma niesamowitymi mentorami, którzy wnieśli w moje życie mądrość i wiedzę, by pomóc mi w kluczowych momentach.

Zacząłem blisko domu

Moim pierwszym mentorem był mój ojciec Melvin. To, że zainwestował we mnie, stało się podstawą wszystkiego, co osiągnąłem. Jego wsparcie, obserwacje i porady pomogły mi wszystko ukształtować – począwszy od sposobu myślenia po moje przekonania dotyczące przyszłości. Nie jestem pewien, gdzie bym skończył, gdyby nie on.

Innym mentorem był mój brat Larry. Dzięki naszym walkom nauczyłem się, żeby się nie poddawać. Dzięki wspólnym interesom nauczyłem się realistycznego patrzenia na sytuacje i tego, by być przygotowanym na każdą ewentualność. Dzięki naszej przyjaźni nauczyłem się wiele na temat hojności i oddania się ludziom.

Od mojej matki Laury nauczyłem się, jaką wartość ma umiejętność słuchania. Nikt nie nauczył mnie o tym więcej, niż ona! Nauczyłem się także bezwarunkowej miłości – wartości, jaką ma wiara w drugą osobę, nawet jeśli ta nas zawodzi.

Jednak nie każdy mentor w moim życiu był członkiem mojej rodziny. Przyszedł czas, kiedy musiałem szukać mentorów spoza swojego drzewa genealogicznego, żeby odnieść sukces. To wymagało ode mnie samoświadomości niezbędnej do tego, by móc wybierać mentorów, którzy mogliby pomóc mi być najlepszą możliwą wersją samego siebie.

Poświęciłem więc trochę czasu na przygotowanie do poddawania się mentoringowi – najpierw uczyłem się o sobie, dzięki czemu dowiedziałem się tego, co wiedziałem oraz tego, czego nie wiedziałem, a później zacząłem szukać mentorów, którzy mogliby wypełnić te braki.

W moim przypadku były to trzy typy mentorów:

Ci, którzy mnie znali i wiedzieli, że mają wpływ

Najlepszym przykładem mentora tego typu w moim życiu był trener John Wooden. Celowo szukałem jego towarzystwa, aby uczyć się o pracy zespołowej, przywództwie, wizji i charakterze. Nigdy nie zapomnę, ile pracy włożyłem w nasze pierwsze spotkanie – przyszedłem wyposażony w mnóstwo pytań, które spisywałem przez wiele godzin! I to przygotowanie się opłaciło – nie tylko wyszedłem z tego początkowego spotkania z tysiącem pomysłów do rozważenia, ale także udało mi się spotkać z trenerem Woodenem jeszcze kilka razy zanim odszedł.

Byli jednak także inni mentorzy, którzy dostrzegali mój przywódczy potencjał i pracowali ze mną przez jakiś czas, by pomóc mi się rozwijać. Inni pomagali mi w tym, by moje myślenie było wciąż wyostrzone i skoncentrowane na rozwoju. Tak jak trener Wooden każdy z tych mentorów wiedział, że jego albo jej słowa miały wpływ na moje życie, i zdawali sobie również sprawę z tego, że te słowa miały wpływ na ludzi, którym służyłem. Dlatego chętnie pomagali mi w mojej podróży.

Ci, którzy mnie znali i nie wiedzieli, że mają wpływ

Nie każdy, kto cię zna, wie, jak duży ma na ciebie wpływ. W moim przypadku największym przykładem takiego mentora w moim życiu jest Kurt Campmeier, który przedstawił mi koncepcję opracowania planu osobistego rozwoju, kiedy byłem na początku swojej kariery. Wpływ Kurta na moje życie i pracę jest o wiele większy niż ilość czasu, który mi poświęcił, ale czas nie zawsze jest równy wpływowi. Myślę, że przez lata Kurt nie miał pojęcia o tym, jakie wrażenie na mnie wywarł. Jednak kilka lat temu mój zespół go namierzył i miałem okazję zobaczyć go ponownie i mu podziękować.

Prawda jest taka, że mnóstwo ludzi w moim życiu pokazało mi mądre ścieżki lub zmobilizowało mnie do rozwoju, zupełnie nie wiedząc, że obserwowałem ich życie. Właściwie to jeśli teraz miałbym wymienić ich po imieniu, mogliby odpowiedzieć: „John, o czym ty mówisz?”. Nie dążyli do bycia moimi mentorami – to jadażyłem do tego, aby poddawać się ich wpływowi. Celowo wyłuskiwałem mądrość, którą często oferowali, nawet o tym nie wiedząc.

Ci, którzy mnie nie znali, ale jednak mieli wpływ

Ta celowość dotyczy nawet mentorów, których nigdy nie poznałem. Może to zabrzmieć dziwnie, ale prawda jest taka, że każdy z nas ma dostęp do mentorów na odległość, których może nigdy nie spotkamy osobiście! Mówcy, książki, artykuły w czasopismach, webinaria – lista dostępnych mentorów nie ma końca.

W dobie cyfrowych doświadczeń dostępnych jest więcej możliwości mentoringu niż kiedykolwiek wcześniej. Jedyne, co trzeba zrobić, to szukać ludzi, którzy odnoszą sukcesy w dziedzinie, którą się interesujemy, a będziemy mieli do dyspozycji mnóstwo potencjalnych mentorów. Należy tylko upewnić się, że to, co mówią, przekłada się na działania lub zasady, którymi można kierować się w swoim realnym życiu. W końcu celem każdego mentora jest pomaganie ci w powzięciu kroków do stania się lepszym!

Dlatego byłem tak nieustępliwy w podążaniu za mentorami – potrzebuję wszelkiej pomocy, którą jestem w stanie uzyskać, jeśli chcę się wciąż stawać lepszym. I jeśli ty chcesz dotrzeć do miejsc w swoim życiu, o których marzysz, też będziesz potrzebował pomocy. Niektórzy mentorzy są w naszym życiu na krótki czas, inni na dłuższy; zależy to od tego, czego musisz się nauczyć, i tego, co twój mentor ma do zaoferowania!

Celowo wyszukuj sobie mentorów

Zachęcam wszystkich do tego, by zacząć szukać wsparcia mentora. A kiedy ktoś zadaje to nieuniknione pytanie: Jak mam znaleźć mentora?, kieruję ich w tę samą stronę: Kto według ciebie odnosi sukcesy w dziedzinie, w której starasz się rozwijać? Zacznij od tego i zobacz, jak możesz uzyskać dostęp do spostrzeżeń tej osoby – może poprzez bloga, może książkę, a może po prostu przez telefon. Nie dowiesz się, dopóki nie zaczniesz szukać i pytać.

Nikt nie dociera na szczyt w pojedynkę. Wszyscy otrzymujemy pomoc. To dlatego uczyniłem mentoring tak istotną częścią mojego rozwoju, i to dlatego sam jestem mentorem dla ludzi w ich drodze. To właśnie jest inspiracją dla mojego programu Maximum Impact Mentoring (Mentorstwo Maksymalnego Wpływu) i powodem, dla którego nadal piszę i przemawiam na ten temat każdego roku. Chcę pomóc możliwie największej ilości ludzi rozwinąć ich pełen potencjał.

 John C. Maxwell (GLS 2016, 2005, 1999, 1996) to zajmujący peirwsze miejsce na liście autorów bestsellerów New York Times’a coach i mówca, uznany za najważniejszego lidera w biznesie przez American Management Association i najbardziej wpływowego eksperta z obszaru przywództwa przez magazyn Inc. w 2014 roku. Założone przez niego organizacje – The John Maxwell Company, The John Maxwell Team i EQUIP – przeszkoliły ponad 6 milionów liderów każdej narodowości. Jego najnowsza książka to Świadome życie: Nadaj życiu głębszy sens.

Dodaj komentarz